wtorek, 24 marca 2020



Wydaje mi się, że wszystko dzieje się po coś... Parę lat temu nikt mnie nie powstrzymał, nie dał czasu do namysłu. Ja chyba za bardzo się bałam by cokolwiek zmieniać, zdałam się na los. Nie mam na to wpływu, było i minęło. Ciężko mówić czy to dobrze czy źle. Dziś mam dużo czasu do namysłu przed kolejną tak ważną decyzją.


Czas w domu, razem pokazuje mi czego potrzebuje. Co jest dla mnie wazne. Działają też leki. Więc czuje się dobrze, a jak czuje się dobrze... To nie chce tego psuć. 

Obserwatorzy

© Sleepwalker | Wioska Szablonów | X X X